Inne miejsca

Wizyta w Czystym Psie – samoobsługowej myjni dla zwierząt

Gdy tylko dowiedziałam się, że została otwarta pierwsza w Warszawie samoobsługowa myjnia dla psów – wiedziałam, że prędzej czy później ją przetestujemy. Chcąc mieć czyste zwierzę na majówkę (bo już nam nieco Lajka zaczęła wonieć bagienkiem) wczorajszego wieczoru udaliśmy się do Czystego Psa. Trafić do lokalu jest dość łatwo – znajduje się w bocznej uliczce w pobliżu placu Wilsona. Nam akurat ta okolica nie jest obca, ale myślę, że przyjezdni też bez problemu go odnajdą.

Gdy przybędziemy na Kniaźnina 8, wchodzimy do małego ogródka, pokonujemy kilka stopni w dół i znajdujemy się w schludnym pomieszczeniu. Po prawej znajduje się „machina” do kąpieli, nad nią na ścianie dokładna instrukcja, tuż obok drzwi również po prawej wieszak z fartuchem, a naprzeciwko blat z umywalką, papierowymi ręcznikami i misą przysmaków.

Nasza wizyta wyglądała następująco:
Lajka ochoczo weszła do ogródka, spokojnie do pomieszczenia, natomiast po otworzeniu drzwiczek wanny węszyła już podstęp i nie chciała dać jednego kroku w stronę prowadzącej do nich rampy. Nasze najlepsze  smaczki  jej nie przekonały, więc tak jak w domu wzięłam piesę na ręce i wsadziłam do wanny. Dramatu nie było, ale Lajka nie jest fanką kąpieli (chyba, że błotnych), więc jak zwykle podczas mycia minę miała nietęgą. Postanowiliśmy zaszaleć i wykorzystaliśmy wszystkie programy, czyli po kolei: szampon dla psów krótkowłosych (alternatywą jest szampon dla psów długowłosych), szampon przeciwko pchłom i kleszczom, spłukiwanie, odżywka. Wszystko to łatwo się nakładało (szampony i odżywka były rozcieńczone w wodzie, więc można było psa wygodnie nimi polewać) i nie wydzielało zapachu (chociaż ja mam słaby węch). Troszkę mnie zdziwiło, że szampony i odżywka są dosyć chłodne, ale za to woda do spłukiwania miała idealną temperaturę. Najlepszy Mąż dzielnie wrzucał pieniądze do automatu (przyjmuje tylko monety), kiedy ja szalałam ze słuchawką prysznicową, tak więc była to rozrywka rodzinna, ale w pojedynkę też każdy poradzi sobie bez problemu. Następnie ja zaczęłam wycierać Lajkę naszym ręcznikiem, a gdy po chwili wypuściłam ją z wanny i kontynuowałam wycieranie na podłodze, Najlepszy Mąż dezynfekował wannę (służy do tego osobna słuchawka – wszystko jest opisane, więc trudno się pomylić). Na koniec, ku uciesze Męża, zdecydowaliśmy się na użycie suszarki. Piesa wyszła z tego wszystkiego jakaś taka bardziej puszysta niż zwykle (dziś wygląda już normalnie, ale jest bardzo miła w dotyku, zapach ma też niczego sobie).

Wszystkie te przyjemności kosztowały nas 8 złotych, a wcale się nie spieszyłam i nie starałam oszczędzać. Fakt, że Lajka ma krótką sierść, ale też opieszałą fryzjerkę 😉
Z praktycznych rzeczy muszę też dodać, że jest wygodniej niż w domu – wanna jest na podwyższeniu i chyba pierwszy raz nie bolał mnie kręgosłup po myciu psa.
Na pewno polecam myjnie wszystkim właścicielom psów, które trudno wykąpać w domu np. długowłosych, dużych. Myślę, że my jeszcze nie raz z niej skorzystamy.

Może Ci się spodobać

6 komentarzy

  • Odpowiedz
    Ola Mikler
    01/05/2014 o 15:30

    Super pomysł z tą myjnią :).

  • Odpowiedz
    AsiaSml
    01/05/2014 o 21:57

    U nas też działa, ceny za samoobsługę wahają się od 15 do 30 zł i szczerze mówiąc, uważam, że to dość dużo. Na pewno jest to wygodne – podniesiona wanna i suszarka po kąpieli, ale póki co wystarcza nam nasza łazienka 😉 Pozdrawiamy, Asia i Bona piesoswiat.blogspot.com

    • Odpowiedz
      filozof
      04/05/2014 o 06:07

      Wydaje mi się, że u nas taniej, co mnie trochę dziwi, bo rzadko kiedy w Wawie coś "można taniej". Wygoda szczególnie dla właścicieli dużych, długowłosych psów, albo gdy pies wyjątkowo ubłoci się na spacerze – myjnia jest w odległości spacerowej od parku Kępa Potocka.

  • Odpowiedz
    D.
    03/05/2014 o 11:47

    Niby T. podczas kąpieli zachowuje się poprawnie i całkiem grzecznie siedzi w wannie, ale że dysponujemy dość małą łazienką i kąpanie psa jest po prostu niewygodne na pewno kiedyś wypróbuję tę myjnię. ceny zachęcające, a skoro da się bez bólu pleców to na pewno warto.

    • Odpowiedz
      filozof
      04/05/2014 o 06:09

      To czekamy na Waszą relację, bo jestem ciekawa jakie będą wrażenia z większym i bardziej włochatym psem 🙂

  • Odpowiedz
    Julia Maria
    03/05/2014 o 18:34

    Świetna ta myjnia!! Szkoda, że u nas w Koszalinie żadnej nie ma 🙁 Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie http://www.lovepets244.blogspot.com/

Zostaw odpowiedź

Proszę uzupełnić poniższe działanie: *