Psia łapka, czyli do it (prawie) yourself ;)

Kilka tygodni temu byłam na szkoleniu/wykładzie dotyczącym pierwszej pomocy kobietom w ciąży i małym dzieciom oraz bezpieczeństwa dzieci w aucie. Pokaz pomimo, że sponsorowany był bardzo interesujący (również dla bezdzietnych) i praktyczny, prowadzony energicznie i z humorem. Oczywiście sponsorzy zadbali o to by każda przyszła mama (i nie tylko) otrzymała pakiet ulotek, gazetek, próbek i m.in. zestaw do samodzielnego wykonania odcisku dłoni lub stopy niemowlęcia. Pan, który wspominał gdzie można otrzymać taki zestaw przyznał, że on co prawda dzieci nie ma, ale zrobił odcisk łapki swojego psa.
Nie muszę chyba dodawać, że na dokładnie taki sam pomysł wpadłam kiedy tylko ujrzałam ten drobiazg. W końcu jeśli jest to bezpieczne dla dzieci w wieku 0-3 lat, to nie powinno zaszkodzić psu, a może być to bardzo miła pamiątka. Myślę, że odcisk łapy szczeniaka będzie jeszcze fajniejszy.

Jako, że mam dwie lewe ręce, chwilę zajęło mi zanim zdobyłam się na odwagę i rozpakowałam kartonik zawierający zestaw do wykonania odcisku. W środku znajdowała się szczelnie zapakowana w sreberko biała masa do wykonania odcisku (bardzo lekka nawet przed wyschnięciem), drewniany wałeczek, magnes z dwustronną taśmą klejącą (do przyczepienia gotowego) oraz instrukcja w kilku językach, wśród których rzecz jasna nie było polskiego. To co dodałam od siebie, to (widoczny na zdjęciu) różowy barwnik spożywczy. Pomyślałam, że na białej powierzchni lodówki, na której planowałam umieścić to wiekopomne dzieło, różowy będzie lepiej widoczny. Poza tym uwielbiam różowy!

Wykonanie odcisku z gotowej masy jest bardzo proste – główny problem to zachowanie w czystości psich łapek pomiędzy chwilą kiedy je myjemy, a momentem wykonania odcisku. Piesa jak na Lajsona przystało zwiała kilka razy pilnującemu jej Najlepszemu Mężowi i dlatego w odcisku znalazło się trochę brudku – przynajmniej widać, że pies nie tylko dysponuje łapą, ale również temperamentem.

Wyjętą z opakowania masę należy ugnieść i rozwałkować na grubość około 0,5 cm. (W tym pierwszym etapie ważne jest żeby nasze ręce i wybrana psia łapka były czyste i suche, a także by mieć wygospodarowany kawałek czystej i suchej powierzchni, na której rozwałkujemy masę.) Ja na samym początku dodałam do niej różowego barwnika, w związku z czym dodatkowych kilka minut zajęło mi ugniatanie masy tak, aby równo rozprowadzić kolor. Następnie trzy razy rozwałkowywałam ją i przykładałam ją do Lajkowej łapki. Za pierwszym razem odcisk wyszedł mało widoczny, za drugim wyszedł gdzieś z boku tabliczki i dopiero trzecia wersja była możliwa do zaakceptowania. I to tyle naszej pracy. W instrukcji co prawda zalecają by przyciąć boki tabliczki tak, aby potem zmieściła się w ramkę, ale że nie posiadałam żadnej ramki, to postanowiłam zostawić ją taką jaką była, czyli w kształcie (prawie) koła.
Tak przygotowany odcisk trzeba zostawić w pokojowej temperaturze do wyschnięcia – najpierw odkładamy go na 6 godzin, a następnie przekładamy go na drugą stronę i zostawiamy na kolejne 24 godziny. Ze względu na to, że dodany barwnik był w płynie, zostawiłam wykonaną tabliczkę na kilka godzin więcej (prawda jest taka, że trochę o niej zapomniałam :D).
Na koniec na spód wyschniętego odcisku przyklejamy magnes i możemy przyczepić gdzieś nasze własnoręcznie wykonane cudo. Nasz egzemplarz dodatkowo obwiązałam znalezioną w domu różową tasiemką – częściowo żeby było ładniej, a trochę żeby maskować nierówny brzeg 😉

12 thoughts on “Psia łapka, czyli do it (prawie) yourself ;)

  • 02/12/2014 at 10:28
    Permalink

    Odkąd mam psa powtarzam, że wychowywanie go niewiele różni się od wychowywania dziecka… Widać gadżety dla mam mogą też służyć psiarzom do zabawy. Śliczna łapka. 😉

    Reply
  • 02/12/2014 at 11:32
    Permalink

    Piękna łapka! Jeszcze tylko tatuaż i liczba psich gadżetów do zdobycia zmaleje 😉

    Reply
    • 04/12/2014 at 21:18
      Permalink

      Oczywiście dla ciebie 😀 chociaż i dla psa gdzieś już widziałam, wiesz, takie malowane sprayem od szablonu 😉

      Reply
  • 02/12/2014 at 12:15
    Permalink

    Wczoraj widziałam coś podobnego w sklepie 😉 Można to śmiało powiesić na choince jako bombka 😉

    Reply
    • 04/12/2014 at 08:26
      Permalink

      W sumie fajny pomysł – to jest naprawdę bardzo lekkie. Tylko na choinkę bym zrobiła czerwone, złote, albo zielone 🙂

      Reply
  • 07/12/2014 at 14:55
    Permalink

    Świetny pomysł z tą psią łapkę, wygląda ślicznie. Szczeże najpierw myślałam, że to zabawka szkoleniowa, a ten pomysł wykorzystam ale do szkolenia 🙂

    Obserwuję i zapraszma do mnei na dopiero co założony blog:
    http://saratheofficial.blogspot.com/

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Proszę uzupełnić poniższe działanie: *