Podróże Spacery

Park na wzgórzu Petřín

Jak zapewne wspominałam staram się aby nasze wspólne wyjazdy były atrakcyjne również dla Lajki. Jeżeli więc przed południem przeciągnęłam piesę przez turystyczne centrum Pragi, to zasłużyła ona na całkiem normalny popołudniowy spacer. Wybraliśmy park położony na malowniczym wzgórzu Petrzyn, ponieważ znajdował się blisko i słyszeliśmy o nim same dobre rzeczy.

Muszę przyznać, że ten park jest fantastyczny. Jest duży i bardzo zróżnicowany – są w nim zarówno sady, łąki, tereny ze skałkami jak i równo przycięte wypielęgnowane klomby, czy maleńki ogród botaniczny. Można w nim znaleźć również atrakcje turystyczne np. labirynt luster, wieża widokowa wyglądem nawiązująca do wieży Eiffla, czy kolejka. Jest też kilka barów/restauracji.  Nie ma co prawda wybiegu dla psów, ale w dużej części parku psy mogą poruszać się bez smyczy, co oznaczone jest odpowiednimi piktogramami na asfaltowych alejkach.

Chociaż w trakcie spaceru złapał nas deszcz (a w zasadzie straszna burza) tak bardzo nam się podobało, że popląsaliśmy po parkowych chaszczach nieco dłużej (w parku można spędzić przyjemnie kilka godzin). W dodatku mieliśmy cel – szukaliśmy tarasu widokowego, co okazało się niełatwym zadaniem. Zaletą deszczu jest to, że nagle zrobiło się luźniej – turyści w dużej części zrezygnowali z odpoczynku na łonie przyrody (może poza tymi, którzy stali w kolejce do parkowego labiryntu luster). Ale co ja będę się rozpisywać – zobaczcie to cudo sami:
Od razu przy wejściu znaleźliśmy plan parku. Zdjęcie obowiązkowe – żeby się nie zgubić.
Oprócz legendy, na planie był spis używanych w parku symboli (tu specjalnie wybrane znaki związane z psami).
Przywitał nas pomnik ofiar  komunizmu – moim zdaniem okropny… w sensie „niepokojący”, ale pewnie taki miał być.
Przy ulicy park ma bardzo „cywilizowane” oblicze – symetryczne alejki, równo przycięte trawniki i eleganckie kompozycje kwiatowe.
Lajka jak widać nie przejmuje się przepisami 😉
Tak wygląda duża część parku – ta, w której z pewnością można spuszczać psy ze smyczy.
Widok na miasto podczas wspinaczki, czyli widok zza naszych pleców.
Dla leniuszków jest też kolejka na samą górę. Troszkę szkoda, że wygląd wagoników jest taki współczesny i niezbyt estetyczny (kolejka jest stara i mogłaby być bardziej atrakcyjna).
Piesa potrafi sobie uatrakcyjnić spacer (choćby skacząc po murkach).
Widok z mostu nad torami kolejki.
A na szczycie trafiliśmy na koncert. Lajka fanką orkiestry dętej nie jest, ale też jakoś szczególnie nie protestowała przeciwko staniu i słuchaniu.
Jak można zobaczyć na planie, w parku są też zbiorniki wodne – jeden znaleźliśmy.
Moim zdaniem super fontanna.
Okolice jeziorka, to jedne z tych mniej „dzikich”.
Znaleźliśmy też skałki.
A po skałkach trzeba pohasać.
Ten jęzor to efekt burzy.
Konik?
Miniatura wieży Eiffla z tarasem widokowym.
Pięknie, ale mokro.
Tak wyglądał park, gdy z niego wychodziliśmy.

Może Ci się spodobać

4 komentarze

  • Odpowiedz
    Ola Mikler
    19/05/2014 o 09:46

    Ale ona ma dobrze z Wami..:)

  • Odpowiedz
    Verqa
    19/05/2014 o 11:35

    pięknie 🙂

  • Odpowiedz
    D.
    21/05/2014 o 13:28

    Pamiętam, że kiedy byłam w Pradze ten park bardzo mi się podobał i chociaż nie miałam wtedy jeszcze psa zapadły mi w pamięć pokazane na jednym zdjęciu tabliczki z oznaczeniami – nie kojarzę w Polsce żadnego parku, w którym znajdowałyby się zarówno tabliczki dot. zakazu spuszczania psów ze smyczy, jak i możliwości ich spuszczenia. Pozostaje zazdrościć Czechom.

    • Odpowiedz
      filozof
      22/05/2014 o 07:38

      Ja wcześniej w Petrzynie nie byłam i byłam miło zaskoczona. A te piktogramy widziałam też na innych chodnikach np. na zielonym skwerze obok kościoła był identyczny znaczek informujący, że wolno tam spuścić psa ze smyczy, więc nie tylko są oznaczenia, ale też przestrzenie w mieście (niekoniecznie ogrodzone) gdzie możne pies chodzić wolno. Super sprawa.

Zostaw odpowiedź

Proszę uzupełnić poniższe działanie: *