Opinie

Kupa wstydu czy kupa radości? Lajka na tropie absurdu.

Ostatnio będąc z Lajką na spacerze na jednym z warszawskich osiedli (spacerujemy w różnych miejscach – w końcu pies miejski musi być przygotowany na każde warunki) zwróciłam uwagę na prawdziwe kuriozum, które możecie zobaczyć na zdjęciu po lewej. Zakaz. Jeśli się jednak przyjrzycie, to dostrzeżecie, że nie jest to zwyczajny zakaz.

W pełni rozumiem i respektuję to, gdy na trawnikach pojawiają się zakazy wprowadzania psów – jeżeli chce się mieć wypielęgnowany trawnik, to pies może łatwo zniszczyć go np. pazurkami. Rozumiem też tabliczki z przypomnieniem „szanuj zieleń” i „sprzątaj po swoim psie”, bo wielu ludzi tego nie robi i taka tabliczka choćby sama nie wpływała na zachowanie ludzi, daje jakiś punkt oparcia osobie, która chciałaby delikwentowi niszczącemu zieleń (nóżką własną lub psią kupą) zwrócić uwagę.

Ten zakaz na osiedlu Ruda, zabrania psom załatwiania potrzeb fizjologicznych na trawnikach (na wszystkich trawnikach w tej części osiedla znajdują się takie tabliczki). Tak więc pies może wejść na trawnik, zryć go doszczętnie, a na koniec iść zrobić kupę na chodniku i siknąć na samochód sąsiada. Nie wiem, gdzie się podział zdrowy rozsądek w tej spółdzielni. Chyba nie muszę pisać, że kupa sprzątana z chodnika prawdopodobnie zostawi na nim ślad, i o ile nie mamy ze sobą podręcznego zestawu do szorowania trotuarów, to nie uda nam się tego naprawić. Prawdopodobnie zakaz miał na celu zmuszenie właścicieli czworonogów, do wyprowadzenia ich z osiedla na czas wykonywania czynności fizjologicznych. Jednak, jeżeli cały blok jest dookoła obwieszony takimi zakazami, to rzadko który pies, szczególnie na porannym spacerze, wytrzyma przejście gdzieś dalej. Najlepiej pewnie, gdyby psów w okolicy wcale nie było.

Na tabliczce przywołane są bez treści Art. 145 Kodeksu wykroczeń (” Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w
szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec,podlega
karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”) oraz § 28 Regulaminu utrzymania czystości na terenie Miasta Stołecznego Warszawy (w istocie jest to Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Stołecznego Warszawy, którego § 28 po ubiegłorocznej zmianie jest bardzo długi i dotyczy głównie bezpieczeństwa i tego, gdzie można psa wprowadzić – o osiedlowych trawnikach nie ma tam mowy), co moim zdaniem jest wprowadzaniem w błąd właścicieli psów, bo pozostała treść tabliczki z tych dwóch zbiorów przepisów nie wynika wprost – jest to w najlepszym przypadku interpretacja SBM „RUDA”.

Podsumowując: treść tabliczki wraz z uroczymi rysunkami jest tak absurdalna, że nie mogłam się powstrzymać od umieszczenia jej tu – mam nadzieję, że wam też dostarczy radości.
I na koniec zdjęcie tego konkretnego trawnika z fotografii powyżej. Prawda, że taki zadbany, że aż szkoda go dla psów?

Może Ci się spodobać

9 komentarzy

  • Odpowiedz
    Maia
    15/03/2014 o 21:06

    Oj, na tym trawniku to chyba nigdy NIKOGO nie było, bo aż świeci czystością i elegancją!;)

  • Odpowiedz
    Ola Mikler
    16/03/2014 o 19:56

    To już serio przesada. Jeśli chodzi o tabliczki typu sprzątaj po swoim psie, to u nas z pewnością by się takie przydały.

    • Odpowiedz
      Maia
      16/03/2014 o 21:23

      Szkoda tylko, że ludzie te tabliczki ignorują… U nas po tym, jak jakiś właściciel nie posprzątał po psie tuż pod naszą furtką, i to kilka razy, stanęła taka tabliczka. I co? Kilka dni później tuż przed tabliczką psia nieczystość…

    • Odpowiedz
      filozof
      17/03/2014 o 07:42

      U nas całe osiedle jest "otabliczkowane" jednak na niektóre trawniki czasem strach wejść 😉

  • Odpowiedz
    Anonimowy
    30/03/2014 o 14:54

    Poponuje kręcić filmiki i przesyłać strazy miejskiej. A w każdym bloku na parterze spółdzielnia powinna zamieścić ogłoszenie nakazujące sprzątanie. CAŁE TRAWNIKI SĄ OBSRANE PRZEZ PSY!!!!! LUDZIE COS Z TYM TRZEBA ZROBIĆ.

    • Odpowiedz
      filozof
      30/03/2014 o 19:34

      Sprzątać trzeba i zwracać uwagę tym, którzy nie sprzątają. Jednak nie ma się co ekscytować i denerwować, bo szkoda zdrowia 🙂

  • Odpowiedz
    Magda Wilkoń
    13/01/2016 o 13:20

    Przede wszystkim trzeba świecić własnym przykładem.Od lat kupuję woreczki PUCEK firmy Ancon i sam sprzątam po swoim psie. Każdy powinien tak robić.

  • Odpowiedz
    Magda Wilkoń
    13/01/2016 o 13:21

    Przede wszystkim trzeba świecić własnym przykładem.Od lat kupuję woreczki PUCEK firmy Ancon i sam sprzątam po swoim psie. Każdy powinien tak robić.

  • Odpowiedz
    Magda Wilkoń
    13/01/2016 o 13:21

    Przede wszystkim trzeba świecić własnym przykładem.Od lat kupuję woreczki PUCEK firmy Ancon i sam sprzątam po swoim psie. Każdy powinien tak robić.

Zostaw odpowiedź

Proszę uzupełnić poniższe działanie: *