Bez kategorii

Przewrotnie o wyborze psa: Jaka rasa jest najlepsza? cz. 2

Muszę niestety się powtórzyć: to zależy dla kogo (ten punkt
rozwinęłam ostatnio) oraz do czego (na tym skupię się dziś). Zastanówmy się
według jakiego kryterium chcemy wybierać najlepszą rasę, bo tak jak człowiek
nie może być najlepszy we wszystkim, tak samo u psów często występuje wąska
specjalizacja. Istnieją oczywiście rasy mniej lub bardziej wszechstronne. Np.
labrador retriever zyskał popularność nie tylko ze względu na miły „misiowaty”
pyszczek, ale również dlatego, że ludzie wykorzystują go do bardzo różnych
celów i sprawdza się on w wielu dziedzinach.

Można ustanowić takie na pozór oczywiste kryteria jak uroda,
chociaż jak wiemy „de gustibus non est disputandum”, lub inteligencja, ale są
one raczej mało przydatne. Tym bardziej, że można znaleźć często rankingi
różniące się wynikami. Poza tym pies to nie paprotka, żeby go wybierać na
zasadzie „ten jest najlepszy, bo taki piękny” albo „wezmę tego – tak mu bystro
z oczu patrzy”.
Większość ras powstała na zasadzie – mniej lub bardziej
świadomego doboru – rozmnażania psów o szczególnych cechach, które w jakiś sposób
pomocne były człowiekowi (robiono tak w różnych regionach świata – stąd wielość
ras pasterskich, myśliwskich, czy stróżujących). Czyli każdy szczeniak danej
rasy w pakiecie genetycznym dostaje (a w zasadzie „powinien dostać”) pewien
zbiór specjalnych uzdolnień w danym kierunku. Należy jednak pamiętać, że rozwój
tych uzdolnień w bardzo dużym stopniu zależy od warunków jakie psu stworzy
właściciel. Jeżeli nie będziemy rozwijać jego możliwości w interesującym nas
kierunku zgodnym ze specyfiką rasy, to raczej naturalne skłonności psa nie zanikną,
a zostaną skierowane w inną stronę i pies rozładuje pojawiające się napięcie
poprzez działania, które niekoniecznie nas satysfakcjonują. Najprostszym
przykładem są wszelkie bardzo wymagające pod względem zajęcia/ruchu rasy,
których przedstawiciele pozostawieni w domu sami sobie poprawiają wystrój
wnętrza – osobiście z samozwańczych dekoratorów najbardziej lubię belgi (takie
kreatywne) i labki (takie wytrwałe).
Pamiętaj: kupując szczeniaka danej rasy, kupujesz pewne
możliwości, a nie idealnie wyregulowaną maszynę. Od twojej pracy (i jeszcze trochę od szczęścia) zależy czy
pies będzie najlepszy w tym, w czym z założenia być powinien. Często ludzie
przeceniają wpływ rasy/genów na zachowanie psa. Uwielbiam teriery, ale często
właśnie ich właściciele przy niesfornym zachowaniu swoich pupili spoglądają
znacząco i mówią „to terier” (jakby magiczne słowo miało usprawiedliwić
wszystko, a przede wszystkim bezradne zachowanie właściciela).
Trzeba też zwrócić uwagę, że obecnie moda na wystawy psów,
gdzie często ocenia się jedynie eksterier sprawiła, że podczas rozmnażania psów
hodowcy biorą pod uwagę tylko wygląd zaniedbując inne względy, czego skutkiem
jest zanikanie u niektórych ras pożądanych cech charakteru/zachowania.  Psom brak odpowiednio silnego instynktu i nie
wykazują zachowań, dla których pierwotnie rasa została wyhodowana. Dlatego
trzeba bardzo ostrożnie wybierać hodowlę i sprawdzać przodków szczeniaka przed
podjęciem ostatecznej decyzji o zakupie.
Istnieje jeszcze jeden problem – zdrowie takich psów. Wraz
ze zmieniającą się modą, budowa psa jest poddawana coraz bardziej ekstremalnym
zabiegom (skrócenie pyska, kątowanie kończyn, zbyt mały lub duży wzrost), które
często są przyczyną cierpienia, chorób i krótszego życia czworonogów (przeczytaj
artykuł w Crazy Nauka). Zaniedbuje się także eliminację chorób genetycznych w
rasach. Na ogół im bardziej popularna jest rasa, tym bardziej jest zagrożona
przypadkowym i bezsensownym rozmnażaniem (dla zysku), którego konsekwencją jest
właśnie degeneracja rasy. Jednak należy również pamiętać o problemach ras mało popularnych
lub odtwarzanych z małej populacji gdzie problemem powodującym pojawiające się choroby
jest mała zmienność genetyczna wśród osobników.
Podsumowując: Na pytanie, o to która rasa nie ma jednej dobrej odpowiedzi 😉

Może Ci się spodobać

1 Komentarz

  • Odpowiedz
    Drugi pies. Na co to komu? – Filozof i pies
    06/11/2016 o 17:58

    […] wcześniej w dwóch częściach opisywałam czym się kierować przy wyborze psa (część 1 i część 2), w przypadku drugiego psa te przemyślenia w dalszym ciągu są aktualne, ale musimy dołożyć do […]

Zostaw odpowiedź

Proszę uzupełnić poniższe działanie: *